Pomysły na zajęcia z klockami LEGO® na deszczowy dzień

Podczas deszczu plac zabaw odpada, rowery zostają w piwnicy, a pytanie „co dzisiaj robimy?” pojawia się mniej więcej pięć minut po śniadaniu. Można oczywiście włączyć bajkę albo grę, ale jeśli chcemy na jakiś czas oderwać dzieci od ekranów, warto wyciągnąć pudełko z klockami.

I nie, nie trzeba mieć nowego zestawu LEGO® ani przygotowywać skomplikowanego scenariusza zabawy. Czasami dużo ciekawsze od kolejnej instrukcji jest postawienie przed dzieckiem prostego wyzwania: zbuduj najwyższą wieżę, zaprojektuj pojazd przyszłości albo stwórz dom dla minifigurki, która właśnie straciła dach nad głową.

Od czego zacząć?

1. Zbuduj najwyższą wieżę, jaką potrafisz

Zaczynamy od klasyki, ale warto trochę zmienić zasady. Nie chodzi tylko o postawienie wszystkich dostępnych klocków jeden na drugim. Ustalcie, że wieża musi utrzymać się samodzielnie przez przynajmniej 10 sekund. Możecie również ograniczyć liczbę dostępnych elementów albo ustalić konkretny czas na budowanie.

I wtedy zaczyna się kombinowanie. Czy lepiej zrobić szeroką podstawę? Jak wysoko można budować, zanim konstrukcja zacznie się chwiać? Czy cięższe elementy powinny znaleźć się na dole? Co zmienić, jeśli pierwsza wersja przewróciła się po trzech sekundach?

Po pierwszej próbie nie kończcie zabawy. Zmierzcie wieżę, a następnie spróbujcie pobić własny rekord. Można też urządzić rodzinne zawody, w których każdy dostaje dokładnie taką samą liczbę klocków.

To bardzo proste zadanie, ale dobrze pokazuje jedną z największych zalet zabawy konstrukcyjnej: nieudany projekt można natychmiast poprawić i sprawdzić jeszcze raz.

2. Most, który naprawdę coś utrzyma

Do tego zadania potrzebujemy klocków i dwóch stosów książek. Ustawiamy je w niewielkiej odległości i prosimy dziecko o zbudowanie mostu łączącego oba brzegi.

Kiedy konstrukcja jest gotowa, zaczynamy testy. Najpierw przez most przejeżdża niewielki samochodzik. Później stawiamy na nim minifigurkę. Następnie dokładamy kolejną. Starszym dzieciom można utrudnić zadanie i sprawdzić, czy konstrukcja utrzyma niewielką książkę albo inny bezpieczny przedmiot.

Jeżeli most się rozpadnie, tym lepiej. Zamiast od razu pokazywać dziecku rozwiązanie, można zapytać: „Co możemy zmienić, żeby był mocniejszy?” Może potrzebuje dodatkowej podpory? Szerszego przęsła? Innego połączenia elementów?

Nagle zwykłe budowanie zaczyna przypominać mały eksperyment inżynieryjny.

3. Zbuduj pojazd przyszłości

Samochód jest trochę zbyt prosty. Zbudujmy więc pojazd, który będzie potrzebny ludziom za 100 lat. Może jeździć, latać albo pływać. Może robić wszystkie trzy rzeczy jednocześnie. Może służyć do podróży na Marsa, sprzątania oceanów albo wożenia dzieci do szkoły bez stania w korkach.

Najważniejsze jest to, żeby przed rozpoczęciem budowania nie pokazywać gotowego przykładu. Dziecko samo wymyśla, jak pojazd ma wyglądać i do czego będzie służył. Po zakończeniu konstrukcji może opowiedzieć, co oznaczają poszczególne elementy.

Ten fragment bywa często ciekawszy od samego budowania. Nagle okazuje się, że niewielki czerwony klocek jest silnikiem antygrawitacyjnym, przezroczysta płytka chroni przed meteorytami, a skrzydło zamontowane do góry nogami oczywiście miało tak wyglądać od początku.

4. Dom dla nietypowego mieszkańca

Wybierzcie minifigurkę, figurkę zwierzęcia albo dowolną zabawkę, która akurat znajduje się pod ręką. Zadanie brzmi: zbuduj dla niej dom.

Ale nie zwykły, dom musi odpowiadać potrzebom mieszkańca. Jeśli zamieszka w nim smok, przyda się odpowiednio duże wejście i miejsce na ogień. Astronauta może potrzebować śluzy powietrznej. Pies – ogrodu. Superbohater – tajnego wejścia, którego absolutnie nikt nie może zauważyć.

Takie zadanie świetnie uruchamia wyobraźnię, ponieważ dziecko nie buduje po prostu „ładnego domu”. Najpierw musi zastanowić się, czego potrzebuje jego mieszkaniec, a dopiero później przełożyć pomysł na konstrukcję.

5. LEGO® na czas

Jeżeli zwykłe budowanie zaczyna się nudzić, wystarczy wprowadzić zegar. Ustawiamy 5 albo 10 minut i podajemy temat: robot, statek kosmiczny, zwierzę, zamek, pojazd, potwór albo maszyna do robienia naleśników.

Po upływie czasu ręce w górę i koniec budowania. Nie oceniamy jednak, która konstrukcja jest „najładniejsza”. Znacznie ciekawsze jest to, jak różnie można podejść do tego samego zadania. Jeżeli buduje kilka osób, każda może krótko opowiedzieć o swoim pomyśle.

W następnej rundzie skracamy czas albo dodajemy utrudnienie: można użyć tylko dwóch kolorów, maksymalnie 30 elementów albo dokładnie jednej pary kół. Nagle nawet dobrze znane klocki zaczynają wymagać zupełnie innego podejścia.

6. Zbuduj coś z dokładnie 20 klocków

Ograniczenia potrafią bardzo dobrze pobudzić kreatywność. Wybierzcie 20 przypadkowych elementów i spróbujcie stworzyć z nich jedną konstrukcję. Trzeba wykorzystać wszystkie klocki – ani jednego mniej, ani jednego więcej.

Jeżeli zadanie jest za łatwe, zwiększamy poziom trudności. Można losować elementy z zamkniętymi oczami, ograniczyć czas albo ustalić konkretny temat. Przy zabawie rodzinnej każdy może dostać własny zestaw 20 elementów. Później porównujemy efekty.

Nie po to, żeby wybrać zwycięzcę, ale żeby zobaczyć, ile zupełnie różnych rzeczy można stworzyć z podobnej liczby części.

7. Konstrukcja bez mówienia

To świetne zadanie dla rodzeństwa albo całej rodziny. Jedna osoba buduje niewielką konstrukcję tak, żeby pozostali jej nie widzieli. Następnie musi wytłumaczyć drugiej osobie, jak stworzyć identyczny model. Jest tylko jeden problem: nie można pokazać oryginału.

  • „Weź czerwony klocek.”
  •  „Który?”
  • „Ten długi.”
  • „Jak długi?”

I właśnie wtedy robi się ciekawie. Szybko okazuje się, że powiedzenie komuś dokładnie, co ma zrobić, wcale nie jest takie proste. Trzeba precyzyjnie opisywać kolory, kształty, położenie i kolejność elementów. Na końcu stawiamy obie konstrukcje obok siebie i sprawdzamy, jak bardzo są podobne.

8. Zbudujcie wspólnie całe miasto

To zadanie może spokojnie zająć większą część deszczowego popołudnia. Zamiast budować jeden model, tworzymy całe miasto. Najpierw ustalamy, czego potrzebują jego mieszkańcy. Domów? Szkoły? Straży pożarnej? Parku? Sklepu? Dworca? Stadionu?

Każdy może odpowiadać za inny fragment, ale wszystkie części powinny później do siebie pasować.

Jeżeli mamy dużą kolekcję klocków, można rozbudowywać miasto przez kilka dni. Pierwszego dnia powstają budynki i ulice, następnego transport, a później park, zoo albo kompletnie niepotrzebny, ale bardzo efektowny zamek na środku rynku.

Przy okazji pojawia się sporo wspólnego planowania. Gdzie będzie droga? Czy obok szkoły zmieści się park? Jak połączyć dwa fragmenty miasta?

9. LEGO® i opowiadanie historii

Klocki nie muszą służyć wyłącznie do budowania konstrukcji. Mogą być też początkiem historii. Najpierw tworzymy kilka postaci i niewielką scenerię, później wymyślamy wydarzenie.

Na przykład: mieszkańcy miasta odkrywają tajemniczy przedmiot. Astronauta ląduje na nieznanej planecie. Z zoo uciekło zwierzę. W zamku zniknął królewski skarb.

Co dzieje się dalej? Dziecko może budować kolejne fragmenty opowieści w miarę jej rozwijania. Można też zrobić odwrotnie: najpierw zbudować trzy przypadkowe konstrukcje, a później wymyślić historię, która wszystkie je połączy.

10. Zbuduj własną grę planszową

Plansza też może powstać z klocków. Budujemy trasę składającą się z pól, wybieramy minifigurki jako pionki i ustalamy zasady. Kostkę można wykorzystać zwykłą albo zbudować własny sposób losowania ruchu.

Najciekawsze są pola specjalne. Czerwone oznacza powrót o dwa miejsca. Zielone daje dodatkowy ruch. Na niebieskim trzeba wykonać zadanie. A wejście na pole ze smokiem może oznaczać konieczność zbudowania w ciągu dwóch minut tarczy ochronnej.

Starsze dzieci mogą same stworzyć zasady, a później sprawdzić podczas gry, czy rzeczywiście mają sens. Jeśli rozgrywka okazuje się zbyt długa albo jedna zasada daje komuś ogromną przewagę, można ją po prostu zmienić.

11. Zbuduj model z pamięci

Wybieramy coś, co dziecko dobrze zna: rower, psa, autobus, swój dom, plac zabaw albo ulubione zwierzę. Nie pokazujemy zdjęcia, trzeba zbudować model wyłącznie z pamięci.

Po skończeniu można porównać konstrukcję z prawdziwym obiektem albo fotografią. Celem nie jest idealne odwzorowanie każdego szczegółu. Ciekawsze jest sprawdzenie, które cechy dziecko uznało za najważniejsze.

W kolejnej rundzie można odwrócić zasady. Pokazujemy zdjęcie przez 30 sekund, chowamy je i dopiero wtedy zaczynamy budowanie.

12. LEGO® kontra grawitacja

Zbuduj konstrukcję, która będzie wystawała jak najdalej poza krawędź stołu, ale nie może spaść, albo wieżę na bardzo wąskiej podstawie, albo pojazd, który zjedzie z przygotowanej rampy i przejedzie jak najdalej.

Takie zadania są szczególnie ciekawe dla starszych dzieci, bo można je wielokrotnie testować i poprawiać. Pierwsza konstrukcja prawdopodobnie nie będzie najlepsza – i właśnie o to chodzi.

13. Budowanie jedną ręką

Brzmi banalnie, dopóki nie spróbujecie. Wybieramy prosty model do zbudowania, ale każdy uczestnik może korzystać tylko z jednej ręki. W wersji zespołowej dwie osoby pracują razem – jedna może używać wyłącznie prawej, druga lewej ręki.

Nagle połączenie dwóch zwykłych elementów wymaga współpracy.

Można też wymyślić inne ograniczenia: jedna osoba wybiera klocki, a druga je łączy; jedna widzi instrukcję, ale nie może dotykać elementów; albo każdy członek zespołu może wykonać tylko jeden ruch, po czym kolejka przechodzi na następną osobę.

To dobry sposób na urozmaicenie zabawy, kiedy zwykłe budowanie zaczyna być zbyt łatwe.

Jak dopasować zabawy LEGO® do wieku dziecka?

Młodszym dzieciom można dać prostszy temat: zbuduj zwierzę, dom albo samochód. Nie trzeba też wprowadzać limitów czasu czy liczby elementów. W przypadku maluchów korzystających z LEGO® DUPLO® liczy się przede wszystkim swobodne eksperymentowanie.

Dzieciom w wieku szkolnym można stopniowo dodawać zasady. Konstrukcja musi mieć określoną wysokość, wykorzystać konkretną liczbę części albo wytrzymać test.

Starszym dzieciom warto natomiast proponować zadania bardziej otwarte: zaprojektowanie maszyny rozwiązującej konkretny problem, stworzenie prototypu, zbudowanie konstrukcji przy ograniczonych zasobach albo wspólne wykonanie projektu w kilkuosobowym zespole.

Nie chodzi o to, żeby zabawę zamienić w kolejną lekcję. Zadanie powinno być na tyle trudne, żeby trzeba było trochę pokombinować, ale jednocześnie na tyle swobodne, żeby dziecko mogło stworzyć coś po swojemu.

Deszczowy dzień z LEGO® nie musi oznaczać nowego zestawu

To chyba najważniejsza zasada – do większości opisanych zabaw nie potrzeba konkretnego zestawu ani nowych klocków. Wręcz przeciwnie, pudełko wymieszanych elementów może sprawdzić się nawet lepiej, ponieważ nie narzuca jednego sposobu budowania i daje znacznie więcej swobody.

Wystarczy trochę zmienić zasady zabawy. Zwykłe budowanie można zamienić w próbę stworzenia jak najwyższej wieży, budowę nietypowego domu albo konstrukcję, która musi poradzić sobie z określonym zadaniem. Dziecko dostaje wtedy punkt wyjścia, ale samo decyduje, jak będzie wyglądało rozwiązanie.

Nie trzeba też za każdym razem sięgać po instrukcję. Czasami ciekawsze jest właśnie budowanie metodą prób i błędów, zmienianie pomysłu w trakcie i wykorzystywanie tych elementów, które akurat są dostępne. Nawet dobrze znane klocki mogą dzięki temu posłużyć do stworzenia czegoś zupełnie nowego.

I nagle pudełko LEGO®, które stoi w pokoju od kilku lat, znowu daje mnóstwo możliwości. A Pomysły na zajęcia z klockami LEGO® na deszczowy dzień

Podczas deszczu plac zabaw odpada, rowery zostają w piwnicy, a pytanie „co dzisiaj robimy?” pojawia się mniej więcej pięć minut po śniadaniu. Można oczywiście włączyć bajkę albo grę, ale jeśli chcemy na jakiś czas oderwać dzieci od ekranów, warto wyciągnąć pudełko z klockami.

I nie, nie trzeba mieć nowego zestawu LEGO® ani przygotowywać skomplikowanego scenariusza zabawy. Czasami dużo ciekawsze od kolejnej instrukcji jest postawienie przed dzieckiem prostego wyzwania: zbuduj najwyższą wieżę, zaprojektuj pojazd przyszłości albo stwórz dom dla minifigurki, która właśnie straciła dach nad głową.

Od czego zacząć?

1. Zbuduj najwyższą wieżę, jaką potrafisz

Zaczynamy od klasyki, ale warto trochę zmienić zasady. Nie chodzi tylko o postawienie wszystkich dostępnych klocków jeden na drugim. Ustalcie, że wieża musi utrzymać się samodzielnie przez przynajmniej 10 sekund. Możecie również ograniczyć liczbę dostępnych elementów albo ustalić konkretny czas na budowanie.

I wtedy zaczyna się kombinowanie. Czy lepiej zrobić szeroką podstawę? Jak wysoko można budować, zanim konstrukcja zacznie się chwiać? Czy cięższe elementy powinny znaleźć się na dole? Co zmienić, jeśli pierwsza wersja przewróciła się po trzech sekundach?

Po pierwszej próbie nie kończcie zabawy. Zmierzcie wieżę, a następnie spróbujcie pobić własny rekord. Można też urządzić rodzinne zawody, w których każdy dostaje dokładnie taką samą liczbę klocków.

To bardzo proste zadanie, ale dobrze pokazuje jedną z największych zalet zabawy konstrukcyjnej: nieudany projekt można natychmiast poprawić i sprawdzić jeszcze raz.

2. Most, który naprawdę coś utrzyma

Do tego zadania potrzebujemy klocków i dwóch stosów książek. Ustawiamy je w niewielkiej odległości i prosimy dziecko o zbudowanie mostu łączącego oba brzegi.

Kiedy konstrukcja jest gotowa, zaczynamy testy. Najpierw przez most przejeżdża niewielki samochodzik. Później stawiamy na nim minifigurkę. Następnie dokładamy kolejną. Starszym dzieciom można utrudnić zadanie i sprawdzić, czy konstrukcja utrzyma niewielką książkę albo inny bezpieczny przedmiot.

Jeżeli most się rozpadnie, tym lepiej. Zamiast od razu pokazywać dziecku rozwiązanie, można zapytać: „Co możemy zmienić, żeby był mocniejszy?” Może potrzebuje dodatkowej podpory? Szerszego przęsła? Innego połączenia elementów?

Nagle zwykłe budowanie zaczyna przypominać mały eksperyment inżynieryjny.

3. Zbuduj pojazd przyszłości

Samochód jest trochę zbyt prosty. Zbudujmy więc pojazd, który będzie potrzebny ludziom za 100 lat. Może jeździć, latać albo pływać. Może robić wszystkie trzy rzeczy jednocześnie. Może służyć do podróży na Marsa, sprzątania oceanów albo wożenia dzieci do szkoły bez stania w korkach.

Najważniejsze jest to, żeby przed rozpoczęciem budowania nie pokazywać gotowego przykładu. Dziecko samo wymyśla, jak pojazd ma wyglądać i do czego będzie służył. Po zakończeniu konstrukcji może opowiedzieć, co oznaczają poszczególne elementy.

Ten fragment bywa często ciekawszy od samego budowania. Nagle okazuje się, że niewielki czerwony klocek jest silnikiem antygrawitacyjnym, przezroczysta płytka chroni przed meteorytami, a skrzydło zamontowane do góry nogami oczywiście miało tak wyglądać od początku.

4. Dom dla nietypowego mieszkańca

Wybierzcie minifigurkę, figurkę zwierzęcia albo dowolną zabawkę, która akurat znajduje się pod ręką. Zadanie brzmi: zbuduj dla niej dom.

Ale nie zwykły, dom musi odpowiadać potrzebom mieszkańca. Jeśli zamieszka w nim smok, przyda się odpowiednio duże wejście i miejsce na ogień. Astronauta może potrzebować śluzy powietrznej. Pies – ogrodu. Superbohater – tajnego wejścia, którego absolutnie nikt nie może zauważyć.

Takie zadanie świetnie uruchamia wyobraźnię, ponieważ dziecko nie buduje po prostu „ładnego domu”. Najpierw musi zastanowić się, czego potrzebuje jego mieszkaniec, a dopiero później przełożyć pomysł na konstrukcję.

5. LEGO® na czas

Jeżeli zwykłe budowanie zaczyna się nudzić, wystarczy wprowadzić zegar. Ustawiamy 5 albo 10 minut i podajemy temat: robot, statek kosmiczny, zwierzę, zamek, pojazd, potwór albo maszyna do robienia naleśników.

Po upływie czasu ręce w górę i koniec budowania. Nie oceniamy jednak, która konstrukcja jest „najładniejsza”. Znacznie ciekawsze jest to, jak różnie można podejść do tego samego zadania. Jeżeli buduje kilka osób, każda może krótko opowiedzieć o swoim pomyśle.

W następnej rundzie skracamy czas albo dodajemy utrudnienie: można użyć tylko dwóch kolorów, maksymalnie 30 elementów albo dokładnie jednej pary kół. Nagle nawet dobrze znane klocki zaczynają wymagać zupełnie innego podejścia.

6. Zbuduj coś z dokładnie 20 klocków

Ograniczenia potrafią bardzo dobrze pobudzić kreatywność. Wybierzcie 20 przypadkowych elementów i spróbujcie stworzyć z nich jedną konstrukcję. Trzeba wykorzystać wszystkie klocki – ani jednego mniej, ani jednego więcej.

Jeżeli zadanie jest za łatwe, zwiększamy poziom trudności. Można losować elementy z zamkniętymi oczami, ograniczyć czas albo ustalić konkretny temat. Przy zabawie rodzinnej każdy może dostać własny zestaw 20 elementów. Później porównujemy efekty.

Nie po to, żeby wybrać zwycięzcę, ale żeby zobaczyć, ile zupełnie różnych rzeczy można stworzyć z podobnej liczby części.

7. Konstrukcja bez mówienia

To świetne zadanie dla rodzeństwa albo całej rodziny. Jedna osoba buduje niewielką konstrukcję tak, żeby pozostali jej nie widzieli. Następnie musi wytłumaczyć drugiej osobie, jak stworzyć identyczny model. Jest tylko jeden problem: nie można pokazać oryginału.

  • „Weź czerwony klocek.”
  •  „Który?”
  • „Ten długi.”
  • „Jak długi?”

I właśnie wtedy robi się ciekawie. Szybko okazuje się, że powiedzenie komuś dokładnie, co ma zrobić, wcale nie jest takie proste. Trzeba precyzyjnie opisywać kolory, kształty, położenie i kolejność elementów. Na końcu stawiamy obie konstrukcje obok siebie i sprawdzamy, jak bardzo są podobne.

8. Zbudujcie wspólnie całe miasto

To zadanie może spokojnie zająć większą część deszczowego popołudnia. Zamiast budować jeden model, tworzymy całe miasto. Najpierw ustalamy, czego potrzebują jego mieszkańcy. Domów? Szkoły? Straży pożarnej? Parku? Sklepu? Dworca? Stadionu?

Każdy może odpowiadać za inny fragment, ale wszystkie części powinny później do siebie pasować.

Jeżeli mamy dużą kolekcję klocków, można rozbudowywać miasto przez kilka dni. Pierwszego dnia powstają budynki i ulice, następnego transport, a później park, zoo albo kompletnie niepotrzebny, ale bardzo efektowny zamek na środku rynku.

Przy okazji pojawia się sporo wspólnego planowania. Gdzie będzie droga? Czy obok szkoły zmieści się park? Jak połączyć dwa fragmenty miasta?

9. LEGO® i opowiadanie historii

Klocki nie muszą służyć wyłącznie do budowania konstrukcji. Mogą być też początkiem historii. Najpierw tworzymy kilka postaci i niewielką scenerię, później wymyślamy wydarzenie.

Na przykład: mieszkańcy miasta odkrywają tajemniczy przedmiot. Astronauta ląduje na nieznanej planecie. Z zoo uciekło zwierzę. W zamku zniknął królewski skarb.

Co dzieje się dalej? Dziecko może budować kolejne fragmenty opowieści w miarę jej rozwijania. Można też zrobić odwrotnie: najpierw zbudować trzy przypadkowe konstrukcje, a później wymyślić historię, która wszystkie je połączy.

10. Zbuduj własną grę planszową

Plansza też może powstać z klocków. Budujemy trasę składającą się z pól, wybieramy minifigurki jako pionki i ustalamy zasady. Kostkę można wykorzystać zwykłą albo zbudować własny sposób losowania ruchu.

Najciekawsze są pola specjalne. Czerwone oznacza powrót o dwa miejsca. Zielone daje dodatkowy ruch. Na niebieskim trzeba wykonać zadanie. A wejście na pole ze smokiem może oznaczać konieczność zbudowania w ciągu dwóch minut tarczy ochronnej.

Starsze dzieci mogą same stworzyć zasady, a później sprawdzić podczas gry, czy rzeczywiście mają sens. Jeśli rozgrywka okazuje się zbyt długa albo jedna zasada daje komuś ogromną przewagę, można ją po prostu zmienić.

11. Zbuduj model z pamięci

Wybieramy coś, co dziecko dobrze zna: rower, psa, autobus, swój dom, plac zabaw albo ulubione zwierzę. Nie pokazujemy zdjęcia, trzeba zbudować model wyłącznie z pamięci.

Po skończeniu można porównać konstrukcję z prawdziwym obiektem albo fotografią. Celem nie jest idealne odwzorowanie każdego szczegółu. Ciekawsze jest sprawdzenie, które cechy dziecko uznało za najważniejsze.

W kolejnej rundzie można odwrócić zasady. Pokazujemy zdjęcie przez 30 sekund, chowamy je i dopiero wtedy zaczynamy budowanie.

12. LEGO® kontra grawitacja

Zbuduj konstrukcję, która będzie wystawała jak najdalej poza krawędź stołu, ale nie może spaść, albo wieżę na bardzo wąskiej podstawie, albo pojazd, który zjedzie z przygotowanej rampy i przejedzie jak najdalej.

Takie zadania są szczególnie ciekawe dla starszych dzieci, bo można je wielokrotnie testować i poprawiać. Pierwsza konstrukcja prawdopodobnie nie będzie najlepsza – i właśnie o to chodzi.

13. Budowanie jedną ręką

Brzmi banalnie, dopóki nie spróbujecie. Wybieramy prosty model do zbudowania, ale każdy uczestnik może korzystać tylko z jednej ręki. W wersji zespołowej dwie osoby pracują razem – jedna może używać wyłącznie prawej, druga lewej ręki.

Nagle połączenie dwóch zwykłych elementów wymaga współpracy.

Można też wymyślić inne ograniczenia: jedna osoba wybiera klocki, a druga je łączy; jedna widzi instrukcję, ale nie może dotykać elementów; albo każdy członek zespołu może wykonać tylko jeden ruch, po czym kolejka przechodzi na następną osobę.

To dobry sposób na urozmaicenie zabawy, kiedy zwykłe budowanie zaczyna być zbyt łatwe.

Jak dopasować zabawy LEGO® do wieku dziecka?

Młodszym dzieciom można dać prostszy temat: zbuduj zwierzę, dom albo samochód. Nie trzeba też wprowadzać limitów czasu czy liczby elementów. W przypadku maluchów korzystających z LEGO® DUPLO® liczy się przede wszystkim swobodne eksperymentowanie.

Dzieciom w wieku szkolnym można stopniowo dodawać zasady. Konstrukcja musi mieć określoną wysokość, wykorzystać konkretną liczbę części albo wytrzymać test.

Starszym dzieciom warto natomiast proponować zadania bardziej otwarte: zaprojektowanie maszyny rozwiązującej konkretny problem, stworzenie prototypu, zbudowanie konstrukcji przy ograniczonych zasobach albo wspólne wykonanie projektu w kilkuosobowym zespole.

Nie chodzi o to, żeby zabawę zamienić w kolejną lekcję. Zadanie powinno być na tyle trudne, żeby trzeba było trochę pokombinować, ale jednocześnie na tyle swobodne, żeby dziecko mogło stworzyć coś po swojemu.

Deszczowy dzień z LEGO® nie musi oznaczać nowego zestawu

To chyba najważniejsza zasada – do większości opisanych zabaw nie potrzeba konkretnego zestawu ani nowych klocków. Wręcz przeciwnie, pudełko wymieszanych elementów może sprawdzić się nawet lepiej, ponieważ nie narzuca jednego sposobu budowania i daje znacznie więcej swobody.

Wystarczy trochę zmienić zasady zabawy. Zwykłe budowanie można zamienić w próbę stworzenia jak najwyższej wieży, budowę nietypowego domu albo konstrukcję, która musi poradzić sobie z określonym zadaniem. Dziecko dostaje wtedy punkt wyjścia, ale samo decyduje, jak będzie wyglądało rozwiązanie.

Nie trzeba też za każdym razem sięgać po instrukcję. Czasami ciekawsze jest właśnie budowanie metodą prób i błędów, zmienianie pomysłu w trakcie i wykorzystywanie tych elementów, które akurat są dostępne. Nawet dobrze znane klocki mogą dzięki temu posłużyć do stworzenia czegoś zupełnie nowego.

I nagle pudełko LEGO®, które stoi w pokoju od kilku lat, znowu daje mnóstwo możliwości. A deszczowy dzień przestaje być problemem – może stać się dobrą okazją do wspólnego budowania, eksperymentowania i wymyślania własnych konstrukcji.